Autor Wiadomość
sługa
PostWysłany: Wto 10:15, 31 Maj 2016    Temat postu: Sługa

Jestem posłusznym facetem, moge nago posprzątać mieszkanie albo służyć jako kelner, malować paznokcie u stóp i nawet zrobić minetkę. Jeśli jakaś pani z Warszawy jest zainteresowana to prosze tu napisać.
XX
PostWysłany: Pon 0:12, 09 Mar 2015    Temat postu:

Podpisuję się pod ostatnią opinią każdą swoją cząstką ciała.
NiktWTejChwili
PostWysłany: Wto 16:47, 09 Gru 2014    Temat postu: Chyba Was pogięło?

Ja się zgadzam z wszystkimi kobietami, które się tu wypowiedziały. Przejrzałam forum i prawie wszyscy faceci, którzy wchodza na tę stronę, sa nie po to, by porozmawiać normalnie, tylko po to, żeby ,,pohejtować". Facetom ***** zawsze źle. Pieprzysz się, źle i jesteś dziwka, nie pieprzysz się to jesteś idiotka, że się ,,bzykać" nie chciałaś. Kurna, tak źle i tak niedobrze. Ktoś jeszcze napisało biciu. Tak, pobiliby nas, dostałybyśmy z łopaty i trudno! Haha, wiecie co? Za co się bije kobiety? Bo seksu nie chc uprawiać, albo nie sprzataja -.-. Takie jest życie. To, że FIZYCZNIE jesteśmy słabiej zbudowane, to możemy być i 100 razy w biciu, w psychice i w sile. Nie jesteśmy upośledzone. Nie chcemy siedzieć przy garnkach, nie chcemy uprawiać seksu na zawołanie faceta, który potem idzie się kochać z prostytutka w pubie. Taka jest większość facetów w tym kraju.
Gość
PostWysłany: Pon 15:53, 13 Gru 2010    Temat postu: Re: feminizm zastanowcie sie nad nim dokladnie

Anonymous napisał:


Czyli twoim zdaniem jeżeli kobiety byłyby traktowane jak mężczyźni, to miałyby gorsze życie. Nasuwa mi się pytanie: dlaczego nie traktujecie ludzi jak ludzi? Dlaczego nie podchodzicie do innych z szacunkiem? Jeżeli mężczyźni traktowaliby ludzi normalnie, to mi wszystkie jedno by było czy byłabym traktowana jak kobieta czy jak mężczyzna bo tak czy siak byłabym traktowana DOBRZE. To faceci zawsze wszystko psują, to zawsze jest wasza wina. Nienawidzę was, wszystkich razem i każdego z osobna.


Sory za głęboki odkop, ale być może jeszcze to kiedyś przeczytasz.

Co znaczy 'normalnie zachowywać'? Jeśli chcecie być traktowane jak mężczyźni, to nie macie nam narzucać nowych reguł, które ty określasz jako 'normalne zachowanie', tylko się dostosować. Skoro wam to nie pasuje, to po co w ogóle szarpiecie się z tym równouprawnieniem?
Gość
PostWysłany: Nie 17:27, 17 Sty 2010    Temat postu: Re: feminizm zastanowcie sie nad nim dokladnie

anonim napisał:
Kobiety otrzasnijcie sie chcecie byc tak samo traktowane jak mezczyzni..? Chcialybyscie dostac lopate od meza i isc kopac jakis rów przed domem gdy twoj maz odkurzy dom czy przy jakims remocie czy budowie nosic worki z cementem


Robota to robota, ktoś to robić musi. Ostatnio zrobiłam schody strychowe sama i jakoś nie narzekam.


anonim napisał:
albo gdy wyjdziecie na miasto w weekend do baru czy klubu i dostac w twarz albo zostac dotkliwie pobita przez jakiegos mezczyzne za to ze mu sie nie spodobalo to co powiedzialas takie rzeczy miedzy mezczyznami sie zdarzaja lub zostac napadnieta i pobita bo przecierz nie ma roznicy czy mezczyzna pobije drugiego mezczyzne czy kobiete bo chcecie byc tak samo traktowane zastanowcie sie nad tym bo przecierz z jakiegos powodu traktuje sie inaczej kobiety od mezczyzn


Czyli twoim zdaniem jeżeli kobiety byłyby traktowane jak mężczyźni, to miałyby gorsze życie. Nasuwa mi się pytanie: dlaczego nie traktujecie ludzi jak ludzi? Dlaczego nie podchodzicie do innych z szacunkiem? Jeżeli mężczyźni traktowaliby ludzi normalnie, to mi wszystkie jedno by było czy byłabym traktowana jak kobieta czy jak mężczyzna bo tak czy siak byłabym traktowana DOBRZE. To faceci zawsze wszystko psują, to zawsze jest wasza wina. Nienawidzę was, wszystkich razem i każdego z osobna.
anonim
PostWysłany: Pią 16:59, 30 Paź 2009    Temat postu: feminizm zastanowcie sie nad nim dokladnie

Kobiety otrzasnijcie sie chcecie byc tak samo traktowane jak mezczyzni..? Chcialybyscie dostac lopate od meza i isc kopac jakis rów przed domem gdy twoj maz odkurzy dom czy przy jakims remocie czy budowie nosic worki z cementem albo gdy wyjdziecie na miasto w weekend do baru czy klubu i dostac w twarz albo zostac dotkliwie pobita przez jakiegos mezczyzne za to ze mu sie nie spodobalo to co powiedzialas takie rzeczy miedzy mezczyznami sie zdarzaja lub zostac napadnieta i pobita bo przecierz nie ma roznicy czy mezczyzna pobije drugiego mezczyzne czy kobiete bo chcecie byc tak samo traktowane zastanowcie sie nad tym bo przecierz z jakiegos powodu traktuje sie inaczej kobiety od mezczyzn
Gość
PostWysłany: Nie 1:21, 02 Sie 2009    Temat postu: Re: Różnice między kobietami a facetami.

Facio napisał:
Jakim k* cudem 3 lata starsza ode mnie "kobieta" ma czelnosc nazywac mnie takimi zwrotami. Ze niby te 3 lata daja jej przywilej wsiasc sobie na moja metryke? Co to jest, jakis maraton? Wyscigi? Bo mamusia ja wystrzelila 3 lata wczesniej ode mnie, ona ma prawo nazywac mnie "szczeniakiem"?


Wiesz, możesz mieć nawet 50 lat, a mentalnie być dzieckiem, co oczywiście wróżę ci na przyszłość. Tej pani chodziło zapewne nie o to ile wiosen minęło od twojego parszywego narodzenia, tylko o to, co masz, a raczej czego nie masz, w głowie.


Facio napisał:
Kobieta zachowuje sie w swoj specyficzny sposob, by przyciagnac uwage mezczyzny i vice versa! Tak nas stworzyla natura, bysmy wzajemnie sie przyciagali do siebie, pierdolili ile wlezie i przetrwali kolejne pokolenia.


No, jeżeli twoje życie i wszystkie twoje zachowania mają na celu tylko i wyłącznie przyciągnięcie kobiety, to ci nie zazdroszczę.



Facio napisał:
Prawda pierwsza: kobieta nie chce ladnie wygladac dlatego, ze chce byc ladna dla siebie. Kobieta chce ladnie wygladac, bo chce przyciagac wzrok mezczyzn. Tak je stworzyla natura, ze kobieta ubiera sie w sposob wyzywajacy dla mezczyzn. Nie wierzycie? Zapytajcie gwalcicieli.


Gówno prawda. Poza różowymi lampucerami z toną tapety na twarzy kobietę gówno obchodzi czy się podoba facetowi czy nie. Jak nie ten to inny. Normalne kobiety chcą być przez mężczyznę akceptowane takimi jakimi są naprawdę, a nie pod sztuczną maską kilkucentymetrowego makijażu.



Facio napisał:
Prawda druga: mezczyzna nie pije dlatego, ze jest mezczyzna. Mezczyzna pije dlatego, ze musi. Facet musi pic, zeby zapomniec o tych wszystkich nieudanych zwiazkach z alimentami ciazacymi na jego portfelu. Facet musi pic, zeby sobie nie strzelic w leb przez to, ze rzucila go jakas zapatrzona na jego portfel babeczka. Facet musi pic, bo wlasnie koledzy trzymaja go do gory nogami w beczce z piwem. Facet musi pic i nie zmieni tego zadna glupia feministyczna ideologia!



Gówno prawda. Znam masę mężczyzn którzy nie piją w ogóle.



Facio napisał:
Prawda trzecia: zaden facet przy zdrowych zmyslach nie sprawi sobie bolu, zeby ladniej wygladac. Tego nawet nie trzeba tlumaczyc. Nie bede sobie zrywal wlosow z krocza i dupy nawoskowanym kawalkiem szmaty, koniec kropka. A kto tak robi jest wybrykiem natury. Mezczyzna ma sie obnosic tym, ze jest mezczyzna, ma wciagac brzuch, prezyc sie przy kobiecie. Pokazywac sile, odwage oraz swoje najbardziej prymitywne cechy. Po to sa faceci, kobietom zostawmy delikatnosc, kokieterie oraz wyrywanie sobie wlosow z krocza i dupy nawoskowanym kawialkiem szmaty.


Dlatego właśnie nazywani jesteście płcią brzydszą.



Facio napisał:
Prawda czwarta: Poped seksualny ma zarowno mezczyzna, jak i kobieta. Tak zostalismy stworzeni, zeby jedno i drugie chcialo. I zadna kobieta nie wmowi mi, ze nie lubi sie pierdolic, to byloby na tyle. Przechodzimy zatem dalej - kazda kobieta, jak i rowniez mezczyzna ma swoje wlasne "widzimisie", jesli chodzi o partnera i chce znalezc takiego "wlasnego" samca alfa, by zalozyc z nim rodzine. Ale... Jesli chodzi o faceta to kazdy zdrowy na umysle facet pojdzie z kazda ladna babeczka do lozka bez wiekszego oparcia. Wiem, jestesmy okropni, prostolinijni i nie znamy takich slow jak "cierpliwosc", "powsciagliwosc", "wiernosc". Zaraz, zaraz, jeszcze nie skonczylem. Pokazcie mi mezczyzne, ktory z wlasnej woli zgadza sie na porzadne pierdolenie z osoba, ktora okropnie nie jest w jego guscie tylko i wylacznie po to, by poprawic sobie swoja sytuacje zawodowa lub majatkowa. Jesli jest taki facet na ziemi to od razu podkreslam, ze jest to albo pedal, albo jakis inni wybryk natury, ktory juz dawno stracil kontakt z rzeczywistoscia.



Tu się nie sposób nie zgodzić: popęd seksualny ma zarówno mężczyzna jak i kobieta. Z tą "maleńką" różnicą, że kobiety potrafią nad tym zapanować, a mężczyźni nie bardzo.




Facio napisał:
Prawda piata: Mezczyzna zachowuje sie jak mezczyzna, kobieta, idac dalej ta mysla, jak kobieta. W ten sposob doszlismy do wniosku - nie przerywaj mi durna babo swoimi glupimi komentarzami, kiedy drapie sie po jajach, bo chcialbym jeszcze powachac to co wlasnie wydrapalem! Rozumiecie? Nic nie sprawi mi wiekszej przyjemnosci, jak przyjemosc fizyczna: seks, sranie, szczanie, picie, jedzenie, itp. Koniecznie w takiej kolejnosci! Nie podoba sie? Tak zostalem stworzony, wypierdalaj! Nastepna!


Jeżeli naprawdę nie potrafisz panować nad swoim własnym ciałem to proponuję jakiś ośrodek zamknięty. "Tak zostałem stworzony"? Gówno prawda.


Facio napisał:
Kobieta powina wabic mezczyzne, kokietowac go, grac na jego proznosci, laskotac jego dume, pokazac mu ze to on jest panem sytuacji. Kobieta powinna byc delikatna, piekna i pierdolic sie jak tygrysica, zeby nam zrobic dobrze. Daltego to my drogie panie mamy wczesniej orgazm, zebysmy mogli sie rozmnazac. I jestem z tego k* dumny, ze nie musze czekac po waszym (czesto udawanym) na swoja kolej, a wy musicie jeszcze mi dobrze po wystrzale obciagnac, zeby mi stanal. Dobrze wam tak!


Gówno prawda. Kobieta nic nie powinna. Skoro twoje "panienki" udają orgazm to zapewne jesteś słabiutki w łóżku. Nie zazdroszczę im. Swoją drogą nie wiem jak udaje ci się zaciągnąć kobietę do łóżka, to pewnie same wspomniane przeze mnie wcześniej różowe lampucery. Normalna kobieta nawet nie chce patrzeć na człowieka mającego takie poglądy jak ty.




Facio napisał:
Pewnie chce cie tylko ostro wyjebac i zapomniec o tym, jaka jestes lub bylas dla mnie umyslowa inwalidka! Oczywiscie, ze bede cie chronil, jako samiec, przed kazdym niebezpieczenstwem i jako twoj samiec alfa nie wpuszcze cie pierwszej w ciemna uliczke, czy do pubu (sprawdze najpierw czy nie leci w twoja strone jakies krzeslo). Ale to jest normalne, meskie zachowanie i nie ma nic wspolnego z "dobrym zachowaniem".


Zatkało mnie, nawet nie spróbuję tego skomentować bo brak mi słów.


Facio napisał:
Prawda siodma: Potraficie sie obejsc bez nas lub my potrafimy sie obejsc bez was. Gowno prawda. Powiedz to tatusiowi i mamusi i od razu sie zapytaj czym byloby zycie bez dobrego pierdolonka. Jestesmy skazani na siebie, od zarania dziejow jestesmy na siebie skazani. I nie mydlic mi oczu tymi pierdolami o sztucznym zaplodnieniu lub innych metodach bez kopulowania, bo ja chcialbym zauwazyc, ze n ajstarszym zawodem na ziemi jest? k*, brawo!


Wiesz, że istnieją na świecie pary które nie uprawiają seksu i są szczęśliwi? Wiesz, że istnieją małżeństwa które uprawiały seks tylko dwa razy w życiu, mają z tego dwójkę dzieci i są najszczęśliwsi pod słońcem?

Facio napisał:
"nie wierze niczemu, co krwawi raz w miesiacu i nie umiera".


życzę ci nieszczęścia w życiu, piętnastu rozwodów, płacenia miesięcznie 20 tysięcy złotych alimentów, oraz tego, żeby każda twoja następna kobieta miała cię nie za mężczyznę, ale za bezmózgi dodatek do penisa, żebyś kiedyś umarł w samotności i żeby wszystkie napotkane przez ciebie kobiety miały do ciebie taki sam stosunek jaki ty masz do nich i do końca życia każda bez wyjątku tobą gardziła.
Facio
PostWysłany: Pią 21:43, 26 Gru 2008    Temat postu: Różnice między kobietami a facetami.

Czy zastanawialiscie sie moze nad tym, w jaki sposob ludzie szufladkuja niektore "roznice" miedzy kobieta, a mezczyzna? Czy przyszlo Wam kiedykolwiek do glowy, skad coraz to wiecej informacji naplywa z roznych zrodel o przeciwnej plci? Mi to troche przypomina czasy liceum (tak, liceum. nie jakiegos wypacykowanego przez konska morde gimnazjum), kiedy to zbieraly sie grupki dziewczyn i chlopakow i kazda grupka opowiadala sobie niestworzone historie o tej drugiej. Poznawalismy sie wtedy. Nie bylo zadnych regul, zadnego szufladkowania, meskiego szowinizmu, czy kobiecego feminizmu. Bylo poznawanie siebie. Nie cechowalismy sie kobiecoscia, czy meskoscia. Owszem, roznilismy sie, jesli chodzilo o plec. Ale to bylo na zasadzie: ja mam penisa, ty masz wagine - koniec, kropka, amen!

Roznica miedzy tamtymi, a tymi czasami jest chyba juz widoczna. Pokolenie "doroslych ludzi" przypisuje wlasnie takie niestworzone historyjki do calego gatunku "przeciwnej plci" gowno warte frazy, a raczej frazesy. Nie spotkaliscie sie z takimi przypadkami bezmozgowia z doktoratem od rozkladu umyslu. A ja mowie - "Co to do kurwy nedznej ma byc?".

Szczera prawda Panie i Panowie jest taka, ze jedyna roznica jaka dzieli nas miedzy soba jest wlasnie ten penis i wagina. A to jak zostalismy wychowani i jakie popierdolone zasady narzucili na nas rodzice, nauczyciele, ksiadz, blizsza rodzina, dalsza rodzina, "przyjaciele", znajomi oraz wydekoltowana niania (koniecznie w tej kolejnosci) to juz calkiem inna dziedzina jazdy na moich nerwach.

Wiele razy juz slyszalem kilkadziesiat zwrotow w moja osobe ze wzgledu na to, ze tych "innych roznic" nie uznaje. Lista zaczyna sie jakos tak od: "beszczelnej, szowinistycznej, chamskiej i wulgarnej swini", a konczac na "wrednym, zniewiescialym (chociaz pani, ktora akurat to przytaczala nie miala checi, ani odwagi by sprawdzic), aroganckim kutasie". I tak mozna wymieniac w nieskonczonosc roznego rodzaju zwroty: gbur, cham, bydlak, swinia, gowniarz, itp, itd... Gowniarz to chyba moje ulubione, tak samo jak szczyl, smarkacz, czy szczeniak. Jakim k* cudem 3 lata starsza ode mnie "kobieta" ma czelnosc nazywac mnie takimi zwrotami. Ze niby te 3 lata daja jej przywilej wsiasc sobie na moja metryke? Co to jest, jakis maraton? Wyscigi? Bo mamusia ja wystrzelila 3 lata wczesniej ode mnie, ona ma prawo nazywac mnie "szczeniakiem"? Ja juz mam od kilkunastu lat jaja obrosniete i nie mam zamiaru sie golic, wiec... spierdalaj? I naucz sie inaczej definiowac doroslych ludzi.

Ale wracajac do tematu. Jedyna roznica miedzy mezczyzna a kobieta sa organy i nie chodzi mi tutaj o organy koscielne. Nasze narzady rozrodcze oraz geny, ktore powoduja poped seksualny (jak rowniez poklady testosteronu w naszym organizmie) przyczyniaja sie do roznicy miedzy kobieta, a mezczyzna. I tak od zarania dziejow, kiedy jeszcze nie bylo samolotow, czy narodowego funduszu zdrowia, kiedy jeszcze nawet nie bylo starozytnych majow, czy egipcjan gwarantuje Wam, ze ludzie pierdolili sie ze soba az furczalo. I tak natura obdarowala nas zachowaniem, ktore gwarantuje nic innego, jak przetrwanie. Co jest naturalne, bo pochodzi od slowa... natura? Oczywiscie jesli chodzi o kazdy gatunek, jaki mozemy zaobserwowac na ziemii jest on delikatnie lub ogromnie rozny od innych gatunkow i ciagle sie ta roznica zmienia. To tyle wzgledem zachowania, co najwyzej mozemy dopisac tylko ze w wiekszosci przypadkow jest tak, ze silniejszy samiec dostaje najlepsza samice. Niestety po tym calym gownie, jakie przeszla ludzkosc powszechnie znanym z nazwy "romantyzm" oraz innych skrajnych przypadkach socjologicznego debilizmu to nie zawsze odnosi sie do ludzi.

Pamietajmy jednak, ze jestesmy z tego samego gatunku i roznimy sie od siebie jedynie plcia. Oczywiscie nie jestem jakims ignorantem, ktory ma klapki na oczach i jestem w stanie dzieki temu zauwazyc, ze kobieta ma inny rodzaj zachowan, a mezczyzna inny. Ale rowniez trzeba zaznaczyc, ze kobieta zachowuje sie w ten specyficzny dla siebie sposob nie dlatego, ze jest kobieta. Kobieta zachowuje sie w swoj specyficzny sposob, by przyciagnac uwage mezczyzny i vice versa! Tak nas stworzyla natura, bysmy wzajemnie sie przyciagali do siebie, pierdolili ile wlezie i przetrwali kolejne pokolenia.

I teraz zaczyna sie zabawa. Gdy juz odrzucilismy te wszystkie zludne, sztampowe do bolu, schematy zaczynamy poznawac wszystkie klamliwe, falszywe i bezsensowne prawdy gloszone przez "wyzyny humanizmu", jakim sa starzy, srajacy pod siebie, emerytowani profesorzy psychologii, albo jeszcze innej nauki, ktora zryla im beret do granic mozliwosci.

Prawda pierwsza: kobieta nie chce ladnie wygladac dlatego, ze chce byc ladna dla siebie. Kobieta chce ladnie wygladac, bo chce przyciagac wzrok mezczyzn. Tak je stworzyla natura, ze kobieta ubiera sie w sposob wyzywajacy dla mezczyzn. Nie wierzycie? Zapytajcie gwalcicieli.

Prawda druga: mezczyzna nie pije dlatego, ze jest mezczyzna. Mezczyzna pije dlatego, ze musi. Facet musi pic, zeby zapomniec o tych wszystkich nieudanych zwiazkach z alimentami ciazacymi na jego portfelu. Facet musi pic, zeby sobie nie strzelic w leb przez to, ze rzucila go jakas zapatrzona na jego portfel babeczka. Facet musi pic, bo wlasnie koledzy trzymaja go do gory nogami w beczce z piwem. Facet musi pic i nie zmieni tego zadna glupia feministyczna ideologia!

Prawda trzecia: zaden facet przy zdrowych zmyslach nie sprawi sobie bolu, zeby ladniej wygladac. Tego nawet nie trzeba tlumaczyc. Nie bede sobie zrywal wlosow z krocza i dupy nawoskowanym kawalkiem szmaty, koniec kropka. A kto tak robi jest wybrykiem natury. Mezczyzna ma sie obnosic tym, ze jest mezczyzna, ma wciagac brzuch, prezyc sie przy kobiecie. Pokazywac sile, odwage oraz swoje najbardziej prymitywne cechy. Po to sa faceci, kobietom zostawmy delikatnosc, kokieterie oraz wyrywanie sobie wlosow z krocza i dupy nawoskowanym kawialkiem szmaty.

Prawda czwarta: Poped seksualny ma zarowno mezczyzna, jak i kobieta. Tak zostalismy stworzeni, zeby jedno i drugie chcialo. I zadna kobieta nie wmowi mi, ze nie lubi sie pierdolic, to byloby na tyle. Przechodzimy zatem dalej - kazda kobieta, jak i rowniez mezczyzna ma swoje wlasne "widzimisie", jesli chodzi o partnera i chce znalezc takiego "wlasnego" samca alfa, by zalozyc z nim rodzine. Ale... Jesli chodzi o faceta to kazdy zdrowy na umysle facet pojdzie z kazda ladna babeczka do lozka bez wiekszego oparcia. Wiem, jestesmy okropni, prostolinijni i nie znamy takich slow jak "cierpliwosc", "powsciagliwosc", "wiernosc". Zaraz, zaraz, jeszcze nie skonczylem. Pokazcie mi mezczyzne, ktory z wlasnej woli zgadza sie na porzadne pierdolenie z osoba, ktora okropnie nie jest w jego guscie tylko i wylacznie po to, by poprawic sobie swoja sytuacje zawodowa lub majatkowa. Jesli jest taki facet na ziemi to od razu podkreslam, ze jest to albo pedal, albo jakis inni wybryk natury, ktory juz dawno stracil kontakt z rzeczywistoscia.

Prawda piata: Mezczyzna zachowuje sie jak mezczyzna, kobieta, idac dalej ta mysla, jak kobieta. W ten sposob doszlismy do wniosku - nie przerywaj mi durna babo swoimi glupimi komentarzami, kiedy drapie sie po jajach, bo chcialbym jeszcze powachac to co wlasnie wydrapalem! Rozumiecie? Nic nie sprawi mi wiekszej przyjemnosci, jak przyjemosc fizyczna: seks, sranie, szczanie, picie, jedzenie, itp. Koniecznie w takiej kolejnosci! Nie podoba sie? Tak zostalem stworzony, wypierdalaj! Nastepna!

Kobieta powina wabic mezczyzne, kokietowac go, grac na jego proznosci, laskotac jego dume, pokazac mu ze to on jest panem sytuacji. Kobieta powinna byc delikatna, piekna i pierdolic sie jak tygrysica, zeby nam zrobic dobrze. Daltego to my drogie panie mamy wczesniej orgazm, zebysmy mogli sie rozmnazac. I jestem z tego k* dumny, ze nie musze czekac po waszym (czesto udawanym) na swoja kolej, a wy musicie jeszcze mi dobrze po wystrzale obciagnac, zeby mi stanal. Dobrze wam tak!

Prawda szosta: Panujace zaklamanie, ze facet musi za wszystko placic. Gowno prawda, pierdole ta zasade. Zaloze sie, ze wymyslil ja jakis zniewiescialy kastrat albo pedal, albo co gorsze kobieta. Nie, nie musze za nic placic co ty wlozylas do tych swoich ladniutkich, wiecznie usmiechnietych usteczek. Nie musze placic za twoj bilet do kina, taksowke, czy wakacje na Hawajach. Po prostu k* nie musze, a to ze chce albo ty chcesz to juz inna historia. Ale nie musze placic za ciebie bo jestes kobieta i tej k* wersji bede sie trzymal do konca! Tak samo ty nie jestes jakos specjalnie ograniczona ruchowo, czy umyslowo. Nie masz mniejszego mozgu (chociaz niektorzy sie ze mna nie zgodza w tym punkcie), czy kuli u nogi. Wiec dlaczego to niby ja musze do kurwy nedznej obejsc cale auto i otworzyc ci drzwi? Reka ci odpadla? Mozg sie wylaczyl? Zesralas sie i wstydzisz wyjsc? Przeciez to jest najwieksza obelga dla ciebie, kobieto, jesli ja ci otwieram drzwi, bo to znaczy ze uwazam, ze ty tego nie potrafisz zrobic! A co za tym idzie? Pewnie chce cie tylko ostro wyjebac i zapomniec o tym, jaka jestes lub bylas dla mnie umyslowa inwalidka! Oczywiscie, ze bede cie chronil, jako samiec, przed kazdym niebezpieczenstwem i jako twoj samiec alfa nie wpuszcze cie pierwszej w ciemna uliczke, czy do pubu (sprawdze najpierw czy nie leci w twoja strone jakies krzeslo). Ale to jest normalne, meskie zachowanie i nie ma nic wspolnego z "dobrym zachowaniem".

Prawda siodma: Potraficie sie obejsc bez nas lub my potrafimy sie obejsc bez was. Gowno prawda. Powiedz to tatusiowi i mamusi i od razu sie zapytaj czym byloby zycie bez dobrego pierdolonka. Jestesmy skazani na siebie, od zarania dziejow jestesmy na siebie skazani. I nie mydlic mi oczu tymi pierdolami o sztucznym zaplodnieniu lub innych metodach bez kopulowania, bo ja chcialbym zauwazyc, ze n ajstarszym zawodem na ziemi jest? k*, brawo!

Jeszcze wroce do tego tematu, bo czas mnie niestety goni. Zakoncze jednak temat piekna zasada zaslyszana od zyciowego niedojdy "nie wierze niczemu, co krwawi raz w miesiacu i nie umiera".

Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group